|
Blog > Komentarze do wpisu
DomŚnię, że budzę się w tamtym domu. Odkrywam to z niepokojem i czuję, że zaszła pomyłka. Mimo znajomej twarzy, mimo śniadania na stole wiem, że nie jestem u siebie, lecz nie umiem się z tego wycofać. Przebudzenie właściwe przynosi prawdziwą ulgę. Ulgę, która wędrowała do mnie przez blisko dwa lata. Rozglądam się po słonecznym wnętrzu, które cześciej niż jakiekolwiek inne i z coraz większym przekonaniem, nazywam ostatnio Domem. Treść podyktowało życie.
piątek, 28 sierpnia 2009, szara_gadzina
TrackBack
|
|
i rzeka i muchi i ciemy nad rzeką.
Ojej jak ślicznie tam mieszkacie. zazdrość
bo ja rondo lotników kurwa lwowskich mam za oknem